Samolot PZL M18 Dromader biorący udział w akcji gaszenia pożaru lasu w Celestynowie w powiecie otwockim rozbił się podczas awaryjnego lądowania. Pilot został zabrany do szpitala przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 27 czerwca, około godz. 16:45.
„O godz. 16:45 otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że samolot spadł na pole w Bielawie przy ulicy Okrzewskiej. Na miejscu było 8 zastępów straży pożarnej i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, zadysponowany został również ratowniczy śmigłowiec wojskowy.” – poinformował młodszy brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie.

Podczas lotu doszło do awarii silnika i pilot musiał lądować awaryjnie w Bielawie pod Warszawą. W trakcie lądowania na polu zboża samolot kapotował.
„Doszło do awaryjnego lądowania Dromadera Lasów Państwowych. (…) Awaria silnika zmusiła go do lądowania” – powiedział brygadier Karol Kroć, rzecznik Prasowy Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

„Pilot opuścił maszynę o własnych siłach, był przytomny, kontaktowy, trafił pod opiekę ratowników medycznych, a następnie został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala” – powiedział mł. bryg. Łukasz Darmofalski.
Dzięki specjalnie zaprojektowanej „klatce bezpieczeństwa” stanowiącej integralne element struktury płatowca pilot nie odniósł poważnych obrażeń.
„Pilot samolotu odniósł ogólne potłuczenia i otarcia” – przekazał brygadier Karol Kroć.
Na miejscu wypadku pracuje policja, zabezpieczając teren zdarzenia.
Przegląd Lotniczy Aviation Revue Miesięcznik o tematyce lotniczej nagrodzony Diplome d' Honneur FAI